Komedia o rządzie (scenopis)

Mój znajomy mieszkający we Francji powiedział mi z kamienną miną, że Szwajcaria będzie przeciwna zmianie rządu w Polsce. „Co ma do tego Szwajcaria? ” – zdziwiłem się naiwnie. „Bo po zmianie rządu w Warszawie zmniejszy się eksport drogich szwajcarskich zegarków do Polski” – odparł   Cóż, kawał jak kawał. Ale przecież takich politycznych dowcipów jest ostatnio zatrzęsienie. To istotna zmiana. Jeszcze niedawno obecnej władzy w Polsce niemała część społeczeństwa nie cierpiała, ale ta niechęć nie przejawiała się specjalnie w postaci szyderstw i wyśmiewania. Teraz stało się to znakiem czasu. Rządu PO–PSL już mało kto się boi, natomiast coraz powszechniej jest on przedmiotem zasłużonych skądinąd drwin, dowcipów i złośliwych bon motów. Mam wrażenie, że duch bojowy Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego mocno osłabł nie tylko ze względu na dobre notowania Prawa i Sprawiedliwości w sondażach i złe w tychże PO, ale przede wszystkim dlatego, że coraz częściej koalicja rządząca
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze