Kopniak obudził bohatera

Dziś wiarygodność w polskiej polityce wyznacza postawa wobec katastrofy smoleńskiej. Gotowość wyjaśniania przyczyn śmierci prezydenta Kaczyńskiego i towarzyszących mu najwyższych urzędników i dowódców RP lub udział w  manipulowaniu tym procesem. Nie ma bowiem nic istotniejszego dla niepodległości i przyszłości Polski niż dotarcie do prawdziwych przyczyn tragedii z poranka 10 kwietnia 2010 r. oraz ogłoszenie ich światu. Gdy uświadomimy sobie skalę zakłamywania i utrudniania dochodzenia do prawdy, zobaczymy wszystkie najbardziej niszczycielskie patologie naszego życia publicznego. Dlatego też wszyscy, którzy uczestniczyli, wspierali czy tylko tolerowali ten proceder, są za niego odpowiedzialni. W sprawie 10 kwietnia i tego, co na łamach „Gazety Polskiej” i „Nowego Państwa” wielokrotnie określaliśmy mianem katastrofy posmoleńskiej nie ma ocen połowicznych – są tylko jednoznaczne, bo to gra zero-jedynkowa. Od kilku tygodni trwa festiwal kreowania Jarosława Gowina na polityka, który ma
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze