Pod jednym dachem z Panem Bogiem

 „Nie tylko wierzymy, ale wręcz doświadczamy, że to moc Eucharystii pozwala nam żyć. W tę rzeczywistość wpisana jest nasza codzienność” – piszą w jednym ze świadectw Ludmiła i Władysław Puzanowscy, którzy 25 lat temu zrealizowali swoje marzenie o wspólnocie rodzin żyjących na co dzień duchowością eucharystyczną.
 
Puzanowscy pod koniec lat 70. XX w. poznali w Częstochowie Małe Siostry Jezusa, zgromadzenie zainspirowane przez duchowość bł. Karola de Foucauld, oraz założycielkę wspólnoty – Magdalenę Hutin. Siostry zaprosiły młode małżeństwo na adorację do swojej kaplicy. Modlitwa w małym oratorium przed Najświętszym Sakramentem mocno wpłynęła na dalsze życie Ludmiły i Władysława. Zapragnęli żyć na wzór sióstr. Ale jak to zrobić, skoro są małżeństwem?

Śladami Chrystusa

W ciągu kilku następnych lat spotkali ludzi, którzy podzielali ich pragnienia. W 1988 r. postanowiono wybudować dom dla dziesięciu rodzin i Jednego Specjalnego Gościa. Zarówno spółdzielnię mieszkaniową, jak i rodzącą się przy niej wspólnotę nazwano Dużym Domem. W czasie spotkania w Częstochowie Mała Siostra Jezusa, Magdalena, zasugerowała im, żeby zbudowali właśnie „duży dom”. W 1991 r. budynek przy ul. Jutrosińskiej we Wrocławiu był już gotowy. Rok później, w wigilię uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, Gość Specjalny – za zgodą kard. Henryka Gulbinowicza – zamieszkał na stałe w Dużym Domu. W kaplicy na poddaszu mszę św. odprawił wówczas bp Józef Pazdur. Najświętszy Sakrament stanowi do dziś centrum tego miejsca. – Mieszkamy z Panem Jezusem pod jednym dachem. Obecność Boga w kaplicy na poddaszu jest wielkim darem, Jego łaską dla nas. Wiąże się z ogromnym zaufaniem Kościoła dla wspólnoty – mówią Wanda i Radosław Mokrzyccy, mieszkający przy ul. Jutrosińskiej.

Mieszkańcy często powtarzają, że mieszkają w „królewskim domu”, bo kaplica nosi wezwanie Chrystusa Króla. – Doświadczenie modlitwy wspólnotowej i sąsiedzkiej bliskości...
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: