Anal, oral i vaginal w liceum

Męsko-damskie tańce, brak analiz dotyczących relacji homoseksualnych wśród polskich artystów i bohaterów seksualnych – to tylko niektóre z dowodów na rzekomą homofobię w polskiej szkole
 
I w sumie trudno się nawet owym szkoleniowcom dziwić. Przede mną leży bowiem podręcznik, który wykorzystywany jest do szkoleń i kursów w jednym z warszawskich liceów. Prowadzący zajęcia edukatorzy ostrzegli młodzież, żeby nie pokazywała go rodzicom, bo ci nic nie zrozumieją i nie znają się na sprawie, ale najwidoczniej okazało się, że w gronie uczniowskim znalazł się jakiś zacofaniec i konserwatysta i „wykablował” sprawę. A ci – zamiast postępowo ukryć problem przed światem i nie robić obciachu lewicy – popędzili z podręcznikiem do „Gazety Polskiej” i do największego wśród jej redaktorów katotaliba, czyli mnie. Ja zaś – nie ukrywam  razem z równie katotalibską żoną – podręcznik przeczytałem i przeraziłem się, że ktoś może chcieć nauczać z niego młodzież.

Miłe złego początki

Zacznijmy jednak od kilku słów informacji. Podręcznik (materiały szkoleniowe), przygotowane przez Instytut Psychologiczno-Seksuologiczny Terapii i Szkoleń „Beata vita”, przy wsparciu finansowym Urzędu Dzielnicy Ursynów Miasta Stołecznego Warszawa, ma oczywiście niezwykle szlachetne cele. Jego autorzy chcą przekonać młodzież, że narkotyzowanie się czy upijanie szkodzi życiu seksualnemu, sprzyja przemocy, i ostrzec ją przed gwałtami, przymusem i skutkami typowej dla młodych niestabilności emocjonalnej.

„Poznawaj siebie, swoją psychikę i seksualność swoją i ludzi! Poznawaj swoje pragnienia, miej marzenia, stawiaj sobie cele, odkrywaj swoje mocne strony – przecież je masz! Zgłębiaj wiedzę i czerp z życia radość i satysfakcję – w pełni ŚWIADOMY tego, co odczuwasz” – zachęca we wstępie do książki Bianca-Beata Kotoro, autorka programu szkoleniowego dla szkół. To właśnie ten projekt i przemyślenia młodych ludzi stały się podstawą książki, która jeży włosy...
[pozostało do przeczytania 59% tekstu]
Dostęp do artykułów: