„Teologia” Rosji wedle Cyryla

Dodano: 14/09/2022 - Nr 37 z 14 września 2022

Felieton [Walka o dusze]

Orwell, gdyby dziś żył, z pewnością zająłby się Rosją. Nowy „Rok 1984”, gdyby nadać mu formę powieści chrześcijańskiej theological fiction, mógłby za bohatera mieć patriarchę Cyryla. I nie jest to bynajmniej przesada. 

W kolejnych homiliach patriarcha przekonuje, że Rosja w toczącej się „kosmicznej wojnie dobra za złem” jest po dobrej stronie, że „Bóg jest po stronie Rosji”, a także formułuje opinie, wedle których aktualna wojna w Ukrainie jest elementem wielkiej dziejowej misji Rosji. Jaka ma być to misja? Kilka dni temu Cyryl wyjaśniał, że chodzi o uniemożliwienie ostatecznego rozmycia granic między dobrem a złem. „Z politycznego słownika zniknęło pojęcie grzechu, ponieważ w miejscu różnicy między dobrem a złem pojawiło się ukierunkowanie na wybór wyłącznie człowieka: człowiek sam określa, co jest dobre, a co złe. A kiedy większość tzw. cywilizowanego świata podchwyciła tę ideę, nasz kraj, tak jak to było i w przeszłości, w dawnych czasach, zachowuje

     
52%
pozostało do przeczytania: 48%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze