Dziennikarze pedofile

Gdyby w ciągu roku w jednej ważnej instytucji kościelnej znaleziono dwóch pedofilów, świat zatrząsłby się z oburzenia. Autorytety wzywałyby do oczyszczenia Kościoła z przestępców, a eksperci zapewnialiby, że to wszystko przez celibat. Ale gdy podobna rzecz przytrafiła się w BBC, historie gwiazd tej stacji przedstawiane są jako jednostkowe sytuacje   Nieco ponad rok temu, już po śmierci Jimmy’ego Savile’a, media ujawniły jego mroczną przeszłość skrywaną przez BBC. W czasie swojej kariery medialnej miał on skrzywdzić seksualnie ponad 1300 dzieci. I choć jego własna stacja od pewnego momentu miała na to dowody, to nie ujawniła ich, a współpracownicy przez lata ukrywali jego zboczenie. Teraz podobne zarzuty – tyle że jeszcze za życia – postawiono kolejnej gwieździe BBC, Stuartowi Hallowi, który miał wykorzystać co najmniej trzynaścioro dzieci w wieku od 9 do 17 lat. On sam wiele miesięcy zaprzeczał doniesieniom i twierdził, że są one „szkodliwe, bezduszne, okrutne, a przede wszystkim
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze