Od histerii do histerii. Polskie ekoparanoje

Dodano: 07/09/2022 - Nr 36 z 7 września 2022

KRAJ [PRZYRODA, POLITYKA, AWANTURA]

Nie minął miesiąc, odkąd opozycja antypisowska ogłosiła, że Odrą płynie mezytylen i rtęć, które zabijają całe życie w rzece i zagrażają Bałtykowi. Były doniesienia o psach, które zdychają po kąpieli w Odrze, masowych padnięciach ptaków, martwych bobrach i poparzeniach ludzi. Niecałe 30 dni później już trwa dyskusja o tym, żeby teren Odry objąć Parkiem Narodowym. To najnowsza histeryczna debata o przyrodzie. W ciągu rządów PiS-u mieliśmy już co najmniej kilka takich zbiorowych histerii.

Schemat jest zawsze taki sam. Najpierw mamy do czynienia z epatowaniem szokującymi informacjami. Ponieważ jednak nie da się sprawdzić wszystkich newsów w sprawie Odry, warto prześledzić los psiaka Filera. 12 sierpnia wszystkie media obiegły dramatyczne informacje. „Pojawiają się kolejne doniesienia o skutkach katastrofy ekologicznej na Odrze. Pies, który w niedzielę wszedł do rzeki, teraz walczy o życie. Przychodnia weterynaryjna, która próbuje go uratować, apeluje, aby nie

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze