Pół żartem, pół serio, półprawdą

Dodano: 07/09/2022 - Nr 36 z 7 września 2022

FILM [Nawrócić bandytę na geja]

Choć roi się tu od komediowych scen i dialogów, twórcy podczas czerwonodywanowej premiery mówili o swoim dziele jak o poważnej misji piętnowania nienawiści do inności. 

Ci, którzy nienawidzą inności, to w filmie ukrywający się na parafii bandyci z krzyżykami na szyi, którzy świętują urodziny Hitlera, biją osoby innej narodowości i chcą wysadzić w powietrze autobus z organizatorami parady LGBT. Mają w tym poparcie reprezentanta rządu. W tak ustawionej filmowej rzeczywistości i tak dokonano, jak się okazuje, autocenzury. – Wiele scen z filmu wypadło, żeby tak do końca nie upodlić naszego społeczeństwa – powiedział na premierze „Kryptonimu Polska” aktor Maciej Musiałowski (filmowy Staszek) w rozmowie z filmweb.pl. Ale zaznaczył, że wszystkie przedstawione w filmie wydarzenia są autentyczne. Filmowcy przyznali też, że sytuację w naszym kraju pokazali w krzywym zwierciadle. 

Postawiłabym pytanie o stopień tego wykrzywienia. I odpowiedzialność za

     
56%
pozostało do przeczytania: 44%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze