Wojna jak ciemna noc, która się nie kończy. Polsko-amerykański spektakl o Irenie Sendlerowej

Dodano: 07/09/2022 - Nr 36 z 7 września 2022

KULTURA [TEATR]

„Trzeba umieć podać rękę tonącemu, nawet jak się nie umie pływać” – słyszymy w dramacie muzycznym „Irena” w Teatrze Muzycznym w Poznaniu. To właściwa scena na wystawienie spektaklu o Irenie Sendlerowej, bo w budynku teatru mieścił się „poznański Pawiak”, w którym gestapo torturowało Polaków. 

Ten spektakl znaczy dla nas więcej niż tylko hołd dla Ireny Sendlerowej. Próbujemy znaleźć w niej odpowiedzi na pytania: jak to jest być bohaterką? Jakie są tego mroczne strony? Z jakimi wyzwaniami i poświęceniem jest to związane? – mówi o spektaklu jego amerykański reżyser, Brian Kite. 

Spektakl to przede wszystkim pokazanie trudu, jaki trzeba było włożyć w uratowanie choćby jednego żydowskiego dziecka w czasie wojny. A jak wiadomo, tylko w Polsce za podanie Żydowi kromki chleba groziła śmierć. Tymczasem Irena Sendlerowa miała nie tylko wspaniałe serce, lecz była także twardo stąpającą po ziemi organizatorką czegoś, co dziś nazwalibyśmy niezwykle skomplikowaną

     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze