Trotyl – i co dalej

Materiały wybuchowe na wraku

Nowe informacje o odnalezieniu materiałów wybuchowych we wraku Tu-154 powinny uświadomić prokuraturze i administracji Donalda Tuska, że dalsze unikanie uczciwego badania katastrofy smoleńskiej potwierdzi jedynie zarzuty o świadomym działaniu na szkodę Polski. Tak jak nie było w dziejach świata katastrofy porównywalnej z zagładą całej elity wielkiego europejskiego narodu, tak też nigdy dotąd nie zdarzyło się, by rząd państwa doświadczonego taką tragedią włożył tyle wysiłku w ukrywanie prawdy, co rząd Donalda Tuska.   W lipcu 2012 r. zespół parlamentarny po prawie dwuletnich badaniach sformułował hipotezę, że do katastrofy smoleńskiej doszło w skutek eksplozji samolotu, która nastąpiła w powietrzu. Materiał dowodowy opierał się zarówno na badaniach własnych ekspertów ZP, jak i na danych zaczerpniętych z istniejących, lecz niewykorzystywanych materiałów zebranych przez komisję Tatiany Anodiny i Jerzego Millera. Zespół wykonał we własnym zakresie m.in. rekonstrukcję wraku na podstawie
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze