Wałęsyzacja Tuska

Dodano: 24/08/2022 - Nr 34 z 24 sierpnia 2022

Felieton [Pan Jacek dla Ciebie]

Ten proces postępuje od dawna, ale w ostatnich tygodniach stał się widoczny jak na dłoni. Donald Tusk, który miał rzucić na kolana polską politykę, wypala się z każdym tygodniem. Powoli przemienia się w podstarzałego bufona oczekującego hołdów, który w gruncie rzeczy nie ma nic ciekawego do powiedzenia.

Oczywiście jego porównania bywają błyskotliwe. Wypowiedziane są płynnie, ale w zasadzie to gadanie bez treści. Dobre do wychowywania fanatyków, ale nie do robienia polityki. Donald Tusk jest pod tym względem podobny do Lecha Wałęsy. Po pierwsze, źródło szacunku jest takie samo. Ilekroć rozmawiam z fanami „Bolka”, tylekroć słyszę o jego uznaniu międzynarodowym i renomie na świecie. Tak jakby to unieważniało głupoty, które Wałęsa wygaduje w polskich mediach. Podobnie jest z Tuskiem jako byłym „Królem Europy”. Innym podobieństwem między oboma panami jest niezachwiana wiara w samych siebie. Obaj zdają się wychodzić z założenia: „Nie chcę, ale muszę”. Tusk

     
60%
pozostało do przeczytania: 40%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze