Bezwarunkowa kapitulacja

Żal mi było profesora Michała Kleibera, gdy w TVP na wstępie dyskusji po filmie Anity Gargas apelował o kompromis. W dodatku proponując za punkt wyjścia raport Millera.
 
Trudno o większy przykład naiwności. Sytuacja w Polsce ukształtowała się tak, że trudno mówić o kompromisie. Kompromis można zawierać, gdy w grę wchodzi podział łupów lub stanowisk. Tu niczego nie załatwi zgoda w jakichś trzeciorzędnych szczegółach. Nie można być częściowo w ciąży albo dzielić winy między myśliwego i zająca. Logika podpowiada, iż prędzej czy później musi dojść do bezwarunkowej kapitulacji.

Aby odwlec ten moment, obecny rząd nie może ani na milimetr odejść od raportu „

[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: