Polska bez cukru

Dodano: 17/08/2022 - Nr 33 z 17 sierpnia 2022

Felieton [Krótko i na temat]

Konsumencka panika, w PRL całkiem uzasadniona i dobrze przez wielu zapamiętana, przeżyła swoje czasy, by z pełną mocą już w gospodarce rynkowej wrócić najpierw przed modnymi knajpami i w czasie promocji w supermarketach. 

W swej innej formie, polegającej na wykupywaniu jakiegoś dobra, bo zaraz przecież zabraknie, objawiła się przy okazji pandemii, teraz natomiast wraca w kontekście trochę wojennym, a trochę nie wiadomo nawet za bardzo jakim, póki nie poszukać głębiej. W 2020 roku na papier toaletowy rzucił się nie wiadomo czemu cały świat, a zrobione wtedy zapasy niektórzy pewnie jeszcze pomału kończą. Na początku wojny lider Agrounii pisał o szybko rosnących cenach paliw, co też spowodowało ten specyficzny pęd, potem zaś ceny faktycznie urosły – z początku pewnie i dlatego właśnie, że mogły, przy wzroście popytu. Nie wiem, czy to z benzynowej lekcji wnioski wyciągnęli producenci cukru, jednak ceny tego produktu skoczyły nagle i równie nagle zaczął on

     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze