Seksafera w Platformie, czyli Starachowice bis

Dodano: 10/08/2022 - Nr 32 z 10 sierpnia 2022

Felieton [Jedziemy]

Wszystko jest w porządku. Człowieka zawiesiliśmy w prawach członka Platformy Obywatelskiej i nie przywrócimy go, dopóki sprawa nie znajdzie dla niego korzystnego zakończenia, rzecz bada prokuratura, więc nie ma o czym mówić. Rozejść się, nic ciekawego się tutaj nie dzieje – zdaje się mówić Donald Tusk, zapytany o mobbing i żądanie korzyści osobistych o charakterze seksualnym w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Gorzowie. 

To tam od paru miesięcy rozgrywała się afera, w zasadzie w całości dotycząca środowiska Platformy Obywatelskiej. Członkiem tego ugrupowania był szef ośrodka, to on miał do PO zwerbować oskarżającą go dzisiaj byłą sekretarkę. Ta do Platformy zapisała się w biurze pani poseł Sibińskiej. Pani poseł z kolei była pierwszą osobą, która dowiedziała się o mobbingu i żądaniu seksualnej korzyści osobistej w zamian za przedłużenie umowy o pracę. Już samo żądanie tego rodzaju wyczerpuje znamiona przestępstwa korupcyjnego, a dodatkowo paru jeszcze

     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze