Na co liczą Rosjanie?

Dodano: 03/08/2022 - Nr 31 z 3 sierpnia 2022

Felieton [Wróg ludu]

Moja babcia tłumaczyła, że człowiek kulturalny to taki, który niczemu się nie dziwi. Najwyraźniej ta kategoria w ocenie polityki międzynarodowej nie obowiązuje. O tym, że Rosja uderzy w pełnej skali na Ukrainę, mówiłem i pisałem wielokrotnie na długo przed 24 lutego. Dziwiłem się jednak przygotowaniom do tej wojny. Zgromadzenie na odcinku kijowskim przez Kreml zaledwie kilkudziesięciu tysięcy żołnierzy wyglądało na czyste szaleństwo. Zastanawiałem się, czy te przygotowania to nie jest jednak jakiś wielki blef albo czy gdzieś nie ukryto większych sił. Trzymilionowego miasta nie zdobywa się 50 tysiącami ludzi, szczególnie jeżeli po drugiej stronie jest co najmniej dwa razy tyle żołnierzy. A jednak Rosjanie to zrobili i dostali pod Kijowem największe od dziesiątek lat lanie. Jedynymi sukcesami agresora były w miarę sprawny odwrót i zminimalizowanie własnych strat na tym odcinku (do kilku tysięcy zabitych). Rosjanie po prostu liczyli na słabość ukraińskiej obrony i sprawnie

     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze