Smoleńsk: Taśmy Jaka-40

Dodano: 20/03/2013 - Nr 12 z 20 marca 2013

Czy prokuratura ukrywa nagrania z Jaka-40 dlatego, że podważają one nie tylko ustalenia rosyjskiego MAK, polskiej komisji Jerzego Millera, ale także rosyjskiej oraz polskiej prokuratury? Takie podejrzenia mają nasi eksperci. – Działania prokuratury wojskowej mogą doprowadzić do tego, że niebawem taśmy utracą status fundamentalnego dowodu w polskim śledztwie – alarmują. Dlaczego? Nasi specjaliści wskazują, że treść oryginalnych nagrań z Jaka-40 może zostać dopasowana do rosyjskiej kopii nagrań z wieży. Argument prokuratury, że musi poznać częstotliwość prądu w rosyjskiej sieci energetycznej w czasie powstawania kopii nagrania z wieży w Smoleńsku po to, by określić czasy rozmów nagranych na magnetofonie Jaka-40, nie ma, ich zdaniem, żadnego uzasadnienia. A takie właśnie tłumaczenie umożliwia śledczym odwlekanie opublikowania nagrań z jaka już prawie trzy lata. Jednak niedawno, 28 lutego br., Naczelna Prokuratura Wojskowa poinformowała, że otrzymała z Rosji dane konieczne do wydania
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze