Na rowerach, ku pamięci

Zewsząd dobiegają głosy, że właściwie żałoba powinna się już skończyć.

Dla mnie i dla moich przyjaciół z Kancelarii z pewnością tak nie jest. Zastanawialiśmy się, co my, współpracownicy śp. Lecha Kaczyńskiego, możemy zrobić rok po katastrofie dla pamięci o nim? I postanowiliśmy, że pojedziemy z Warszawy do Krakowa na uroczystości 18 kwietnia na rowerach, zatrzymując się w tych miejscowościach, w których wcześniej byliśmy z Panem Prezydentem. Trasa jest przez to nieco dłuższa, mamy do przejechania ponad 400 km. Ta podróż ma przypomnieć nie tylko postać prezydenta i jego dokonania, ale też mieszkańcom konkretnych miejscowości – spotkania z Lechem Kaczyńskim. Jestem przekonany, że po drodze zobaczymy wielu z tych, którzy podczas jego prezydentury rozmawiali z nim, gdy przyjeżdżał do ich miast i miasteczek. Lech Kaczyński odwiedził w Polsce dużo takich miejsc, te na trasie Warszawa–Kraków są dziś o tyle szczególne, że leżą na szlaku do miejsca jego ostatniego spoczynku. Teraz wszystkim chętnym w tych miejscowościach prezentujemy film „Mgła”. W każdym miejscu, w którym się zatrzymujemy, wieczorem organizowane będą pokazy filmu.

Które to miejsca?

Na przykład Maciejowice. To pierwszy etap i pierwszy pokaz „Mgły” w ramach naszego rajdu. Pamiętam, że Lech Kaczyński był w Maciejowicach w deszczowy dzień, a mimo brzydkiej pogody na spotkanie na rynku przyszło kilkaset osób, niektórzy byli ubrani w stroje regionalne, Prezydent wraz z wójtem Maciejowic Sylwestrem Dymińskim złożyli kwiaty pod pomnikiem Tadeusza Kościuszki. To było bardzo serdeczne, ciepłe spotkanie. Kolejne miejsce – Radom. Gdy Lech Kaczyński odwiedził to miasto, spotkał się m.in. ze strażakami Państwowej Straży Pożarnej, miał wykład w jednej z prywatnych uczelni radomskich. Może nasz rajd przypomni tym, którzy wtedy byli na wykładzie, słowa Prezydenta – o państwie, racji stanu, solidarności społecznej i o tym, co po tym roku od jego śmierci...
[pozostało do przeczytania 53% tekstu]
Dostęp do artykułów: