Lipcowe drzewo. Miód i magia

Dodano: 20/07/2022 - Nr 29 z 20 lipca 2022
FOT. DAREK DELMANOWICZ/PAP
FOT. DAREK DELMANOWICZ/PAP

ŚRODOWISKO [Natchnienie poetów]

Nie jest łatwo napisać tekst o lipach. Od czasów Jana Kochanowskiego, który w Czarnolesie stworzył nieśmiertelną fraszkę o tym drzewie, chyba nie da się napisać nic nowego. Ale przecież lipiec to miesiąc, który nazwę wziął właśnie od lipy, więc nie wypada o niej teraz nie wspomnieć…

Lipy na podwórku mojego rodzinnego domu w Lucieniu to zarówno przekleństwo, jak i błogosławieństwo. Zwykle całą rodziną przeklinaliśmy je jesienią, gdy trzeba mozolnie grabić liście na podwórku. Za to przyjemnie jest zawsze w lipcu, gdy potężne drzewa rzucają cień na okolicę i gdy kwitną, zarówno zjawiskowo wyglądając, jak i przyjemnie pachnąc. Leżąc w hamaku w cieniu drzewa można usłyszeć szum, który wśród gałęzi wytwarzają pracowite pszczoły. To również jedno z błogosławieństw lipy. Są one wyjątkowo miododajne, a miód tworzony przez pszczoły w lipcu uważa się za najlepszy na świecie. To już dość powodów, żeby lipę mieć stale przy sobie. Jest zrozumiałe również to, że tyle

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze