Benedykta XVI prymat ortodoksji

Dodano: 27/02/2013 - Nr 9 z 27 lutego 2013

Ten pontyfikat był zupełnie inny od poprzedniego. I nie chodzi o kierunek – ten bowiem został tylko nieznacznie skorygowany – ale raczej o styl sprawowania urzędu i główny przedmiot zainteresowań. A najlepiej widać to u kresu obu pontyfikatów. Gdy bowiem zastanawiano się nad okresem posługiwania błogosławionego Jana Pawła II, to choć pojawiały się wzmianki o niezwykle ważnych jego dokonaniach teologicznych (przede wszystkim chodzi o teologię ciała czy szerzej – antropologiczne podstawy obrony życia), o wiele częściej jednak mówiono o ewangelizacji, wielkich spotkaniach czy pojawieniu się nowego pokolenia duchownych i świeckich (w Polsce określa się ich „pokoleniem JP 2”, na Zachodzie „papa boysami”). U kresu pontyfikatu Benedykta XVI jest inaczej. Tu kamieniami milowymi nie są wielkie spotkania czy charyzmatyczne oddziaływanie, ale dzieła teologiczne, decyzje doktrynalne czy troska o to, by liturgia była rzeczywiście „nauczycielką wiary”. Jan Paweł II – choć to akurat nie wynikało z
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze