Smoleńskie puzzle

Dodano: 12/04/2011 - Nr 15 z 13 kwietnia 2011

Po katastrofie smoleńskiej nie doszło do niczego podobnego – prawda utknęła gdzieś między wielkomocarstwową polityką imperium i doraźnymi, małymi interesami rządzących. Hipotezy o wyłącznej winie pilotów, sformułowane tuż po katastrofie, mają wszelkie szanse zostać uznane za obowiązujące. Nie znaczy to, że społeczeństwo polskie pozostawione samo sobie nie podjęło trudu odtwarzania tych puzzli na własna rękę. W dziesiątkach publikacji prasowych, w internecie, dzięki niezależnym produkcjom filmowym tworzy się rekonstrukcja, której powołane do tego instytucje z jakiegoś powodu dokonać nie mogą. Bo trudno uwierzyć, że nie chcą. Filmy Anity Gargas, Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego, Mariusza Pilisa i Artura Dmochowskiego, Marii Dłużewskiej i Joanny Lichockiej żmudnie analizują fakty, rejestrują relacje, stawiają pytania. Ich krytycy oskarżają twórców o granie na emocjach. Trudno jednak nie mówić o emocjach, kiedy dochodzi do zdarzenia bezprzykładnego w dziejach. Tak naprawdę drugi
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze