TW „Lucyna” – rezydent komunistycznych służb

Problem tkwi jednak nie tylko w tym, że rodzice Igora Tulei pracowali w komunistycznym aparacie bezpieczeństwa, ale także w tym, że matka sędziego po przejściu na emeryturę została tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa.

– Nie wiedziałem, że moja matka była TW. Jeśli w ogóle była – bo ona ma wątpliwości co do zawartości swojej teczki. Ja w IPN nie byłem nigdy – stwierdził Igor Tuleya we wspomnianym wywiadzie dla „GW”, którego udzielił już po odwołaniu go z funkcji rzecznika prasowego Sądu Okręgowego w Warszawie.

Znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej akta komunistycznej bezpieki nie pozostawiają żadnych wątpliwości – według nich Lucyna Tuleya została
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: