Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Przekaż TERAZ » x

Milczenie – czyli o tym, jak władza zamyka usta Polakom

Dodano: 12/02/2013 - Nr 7 z 13 lutego 2013
Wprzepiękny sposób zaczyna się tragedia Ajschylosa pt. „Prometeusz skowany”. Na pustym „skityjskim brzegu” Hefajstos wraz z Kratosem przykuwają łańcuchami do skały Prometeusza. Za jego miłość do ludzi: stworzenie człowieka i obdarzenie go iskrą bożą – pełną namiętności i ognia duszą ludzką. Kulawy Bóg-kowal płacze, uderzając młotem w żelazne okowy i przybijając szlachetnego tytana do zimnego kamienia. Ten zaś… milczy. W tym właśnie zobaczyć można wielkość Ajschylosa, że brakiem słów Prometeusza buduje całą siłę tej pierwszej sceny. Z ust Kratosa i Hefajstosa płyną potoki heksametru. A choć są piękne, to najmocniej „gra” … milczenie Prometeusza. Ci dwaj radzą nad nim, Kratos grzmi o wypełnianiu woli bogów, Hefajstos cierpi, wykonując zadanie sprzeczne z głosem serca. Młot huczy, stal dźwięczy, skała kruszeje, echo musi uderzać gdzieś daleko w górach i wracać zwielokrotnioną nutą, a ów bohater ni jednej sylaby nie wymówi. Ależ jest potęga niezwykła w owym milczeniu zaklęta! Być może z
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze