Pan Major

Dodano: 29/06/2022 - Nr 26 z 29 czerwca 2022

Felieton [Przeszłość powróci ideą]

30 czerwca 1948 roku w Osielcu koło Makowa Podhalańskiego ubecy aresztowali Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę” – dowódcę 5. Wileńskiej Brygady AK. Od razu przewieźli go do Aresztu Śledczego przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. 

Mimo trwających dwa i pół roku tortur – gorszych niż na gestapo – pozostał niezłomny. W listopadzie 1950 roku Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie skazał Pana Majora na osiemnastokrotną karę śmierci. Krzywoprzysiężnemu sądowi przewodniczył były akowiec, a potem wyjątkowo krwawy sędzia mjr Mieczysław Widaj (zmarł w 2008 roku całkowicie bezkarny, do końca pobierając 9 tys. zł emerytury). „Łupaszka” przestępcy Bieruta o łaskę nie poprosił. Wieczorem 8 lutego 1951 roku został wyprowadzony z celi. Współwięźniom zdążył jeszcze powiedzieć: „Z Bogiem, panowie!”. Oni odpowiedzieli: „Z Bogiem, Panie Majorze!”. W piwnicy przy Rakowieckiej strzałem w tył głowy uśmiercił go pijany ubek Aleksander Drej. Szczątki bohatera zostały odnalezione po 62 latach

     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze