Stanisław Wielki?

Dodano: 15/06/2022 - Nr 24 z 15 czerwca 2022

Felieton [Wrzutka]

Kto był najlepszym, a kto najgorszym władcą Polski? Z tymi pierwszymi nie ma większego problemu: Chrobry, Kazimierz Wielki, Batory (choć osobiści wyżej cenię Mieszka I, Łokietka i Zygmunta Augusta), ale co z gorszymi? 

Mieszko Gnuśny, Henryk Walezy (gdyby nie uciekł do Francji, mógłby być niezły), Michał Korybut (mały syn wielkiego ojca), zdrajca Poniatowski, August III. A Leszczyński? Do niedawnej wizyty w Lesznie miałem go za słabego, zapomnianego. Niesłusznie. Przy bliższym poznaniu człowiek dwukrotnie obierany na króla i dwukrotnie obalony przez obcych sołdatów, jawi się jako persona wielkich możliwości. Zaczynał znakomicie – świetnie urodzony, doskonale ożeniony, korona przed trzydziestką. A jakie koneksje... Córka wydana za Ludwika XV, trzech prawnuków królami Francji (co prawda jeden zgilotynowany). Czego mógłby dokonać, gdyby rodacy mu zaufali, daje przykład Lotaryngii – małego królestwa, które pod jego ręką stało się istnym rajem na ziemi. Kwitnąca

     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze