Mecenas już nie popisuje się na Instagramie. Zarzuty po śmierci dwóch kobiet na drodze. Ponad prawem

Dodano: 25/05/2022 - Nr 21 z 25 maja 2022

Kraj [Wypadek, nadzwyczajna kasta, bezkarność]

Wrześniowa niedziela, trasa Barczewo-Jeziorany. Rozpędzony Mercedes zderzył się na przeciwległym pasie z Audi 80, pozostawiając zgliszcza. Na miejscu zginęły dwie kobiety, czteroletnie dziecko trafiło do szpitala w poważnym stanie. Okazało się, że sprawcą wypadku był Paweł K., znany łódzki adwokat. Po tragedii i kompromitujących filmikach w mediach społecznościowych nie został on zawieszony w swoich czynnościach w środowisku adwokackim, dopóki nie obraził prokuratora. Celebrycie, który kpił ze śmierci ofiar, a teraz stara się przerzucić na nie winę, grozi do 8 lat więzienia. Czy sąd będzie łaskawy w przypadku niereformowalnego mecenasa? 

W sprawie Pawła K. od początku aż roi się od kontrowersji i dziwnych zdarzeń. Jak opowiadali w mediach świadkowie, tuż po wypadku 26 września ub.r. nie wyglądał na zdezorientowanego i przestraszonego. Pił swobodnie colę, nie dopytywał o stan ofiar swojej brawury. Był tak „zszokowany” i „przejęty”, że z wrażenia zamieścił

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze