Papieski „montaż” eutanazistów

Dodano: 23/01/2013 - Nr 4 z 23 stycznia 2013

U jego podstaw leży pomysł, by za patrona eutanazyjnego myślenia uznać bł. Jana Pawła II. „Pozwólcie mi odejść do domu Ojca”, czyli słowa, które rzekomo miał wypowiedzieć w ostatnich godzinach swojego życia papież, próbuje się uznać za dowód na to, że sam Ojciec Święty był zwolennikiem takich rozwiązań. Jego pisma, opinie, wieloletnia walka z wszelkimi próbami legalizacji zabijania słabszych czy chorych tracą znaczenie – jak to w mediach. A z wyrwanych z kontekstu słów czyni się eutanazyjny testament. Ten diabelski montaż pierwszy zastosował Janusz Palikot i jego partyjny kolega Andrzej Rozenek. Pomysł ten błyskawicznie podchwycili inni zwolennicy „debaty” nad zabijaniem chorych: Magdalena Środa, Monika Olejnik, Jan Hartman. Wszyscy oni z ogniem w oczach próbują przekonywać Polaków, że Jan Paweł II w istocie był zwolennikiem – nieco inaczej nazwanej – eutanazji, a każdy, kto jest jej przeciwny, jest w istocie fanatykiem, który jest „świętszy od papieża” i absolutnie nie rozumie, z jak
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze