Ta wojna się skończy

Dodano: 18/05/2022 - Nr 20 z 18 maja 2022

Felieton [Lubię dinozaury]

Niezależnie od tego, co jeszcze wymyśli morderca Putin, jak bardzo utopi we krwi Ukrainę, widać już wyraźnie, że nie osiągnął swoich najważniejszych celów. Nic nie wskazuje na to, by zdołał rzucić Ukrainę na kolana.

Zdobyć Kijów, podporządkować sobie ten naród i jego władze. Oczywiście może on jeszcze osiągnąć szereg bardzo ważnych sukcesów, szczególnie na wschodzie i południu Ukrainy. Perspektywa wyrwania Ukrainie korytarza do Krymu, kto wie, może nawet do Odessy, chociaż mało prawdopodobna, wciąż istnieje. Jednak niezależnie od terytorialnych zdobyczy Moskwy widać wyraźnie, że Ukraina, nawet okrojona, przetrwa. Niemniej już teraz można powiedzieć, że danina krwi, jaką zapłaciła, jest ogromna. Skala zniszczeń jest gigantyczna. Gospodarka w zapaści, całe miasta w ruinie. Ukraina przetrwa, lecz będzie konieczna odbudowa. To właśnie ten moment, w przynajmniej równym (a kto wie, może nawet większym) stopniu, jak to, co dzieje się teraz, będzie sprawdzianem dla

     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze