Kontratak Konstantynopola

Dodano: 18/05/2022 - Nr 20 z 18 maja 2022

Felieton [Walka po dusze]

Moskwa traci wpływy, i to nie tylko w przestrzeni politycznej (czego przykładem jest planowane wejście Szwecji i Finlandii do NATO), lecz także religijnym. Watykan, choć długo zwlekał z takim krokiem, zawiesił planowane spotkanie, a jego przedstawiciele coraz otwarciej mówią o kryzysie. 

Ukraińska Cerkiew Prawosławna jest na najlepszej drodze, by oddzielić się od patriarchatu moskiewskiego, a Patriarchat Konstantynopola też przeszedł do ataku. O czym mowa? O uznaniu kanoniczności i przyjęciu w swoją jurysdykcję niekanonicznej i nieuznawanej wcześniej przez nikogo poza nią samą Macedońskiej Cerkwi Prawosławnej. Szacuje się, że należy do niej  około 1,2 mln osób. Poza Macedonią Kościół posiada parafie w Australii i Stanach Zjednoczonych. Konstantynopol odrzucił wprawdzie autokefalię tej wspólnoty i zakazał używania nazwy „macedońska”, ale uznał jej autonomię i historyczną nazwę Metropolii Ochrydy. Wspólnota ta wyłoniła się (początkowo przy niechętnej, lecz

     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze