Życie i śmierć w okupowanej Buczy. Ucieczka z rozstrzelanego miasta

Dodano: 04/05/2022 - Nr 18 z 4 maja 2022
FOT. DANIEL CENG SHOU-YI/FORUM
FOT. DANIEL CENG SHOU-YI/FORUM

Temat numeru [Raport z wojny]

Pierwszego dnia wojny nad Buczą latały myśliwce, słychać było dźwięki wybuchów. Przenieśliśmy się do piwnicy, która stała się nowym domem, schronieniem. Do miasta wjechały rosyjskie czołgi, a na ulicach leżały zwłoki. Przeżyliśmy głównie dzięki sąsiedzkiej samoorganizacji, udało się nam wyjechać do Polski. Teraz chcemy stworzyć nową sieć współpracy polsko-ukraińskiej.

Bucza, która kiedyś była prowincjonalnym miasteczkiem, bardzo rozwinęła się w ostatnich latach i stała się nowoczesnym miastem europejskim. Wcześnie rano 24 lutego obudził mnie dźwięk telefonu. Córka Nina zadzwoniła do mnie, żeby upewnić się, że jestem w domu. To ona powiedziała mi, że rozpoczęła się wojna. Wtedy przypomniałem sobie pewną piosenkę z czasów II wojny światowej. Jej słowa opisywały poranne bombardowanie Kijowa. Po latach ta piosenka nabrała nowego znaczenia.

Do piwnicy

Na Trasie Warszawskiej, która łączy Kijów ze stolicą Polski, powstał ogromny

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze