Odlot „Baćki” i odchylenie Tuska

Dodano: 04/05/2022 - Nr 18 z 4 maja 2022

Felieton [Widziane z Brukseli]

Łukaszenka, myślałem, dyktator. Nic bardziej mylnego! To gra pozorów. On tylko zgrywa dyktatora, ale tak naprawdę to facet z kosmosu albo agent UFO lub inny „Obcy – ósmy pasażer Nostromo”. 

Upewniłem się o tym, gdy obejrzałem, jak „Baćka”, tow. dyrektor kołchozu, prezydent, przemawia w cerkwi, jak to Polacy (a także Bałtowie) szturmują granicę Białorusi, błagając o sól i kaszę gryczaną… W rzeczy samej jest gość z innej galaktyki albo bierze to, czego inni nie biorą, bo efekty są piorunujące. Jedni pacjenci uważają, że są Napoleonami, inni – jak Łukaszenka – oczami (chorej) wyobraźni widzą Sarmatów upominających się gdzieś w Brześciu o sól i kaszę gryczaną (nie powiem, lubię od dzieciństwa, dziś też jadłem). Cokolwiek by jednak powiedzieć, pan Ł. jest lepszym dyktatorem niż pan P. Po pierwsze dlatego, że dłużej rządzi – aż 26 lat, gdy Putin jako premier–prezydent–premier i znowu prezydent – lat 23. Po drugie, Łukaszenka tylko śmieszy, tumani i straszy, a

     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze