Ukraina w negocjacyjnej pułapce. Neutralność z gwarantem Rosją?

Dodano: 13/04/2022 - Nr 15 z 13 kwietnia 2022

ŚWIAT [Rosja, Ukraina, „rozmowy pokojowe”]

Równolegle z działaniami wojennymi toczą się rozmowy dyplomatyczne, choć niewielu zawodowych dyplomatów bierze w nich udział. Ze szkodą chyba głównie dla strony ukraińskiej. Kijów przedstawił własne propozycje, Moskwa nie. Ale nie tylko dlatego negocjacyjna przewaga jest po stronie rosyjskiej.

Pierwsza oferta ukraińska pojawiła się na stole na początku wojny, gdy na ulicach Kijowa widziano już rosyjskich dywersantów, oddziały nacierające z Krymu błyskawicznie dotarły do Dniepru, zaś rosyjskie czołgi były na rogatkach Chersonia czy Charkowa. W tych pierwszych rozmowach Ukraińcy występowali więc w roli petenta. Po drugie, ukraińska ekipa negocjacyjna bardziej przypomina wysłanników samego Wołodymyra Zełenskiego i jego obozu politycznego niż przedstawicieli państwa ukraińskiego. Trudno określić, według jakiego kryterium dobierano delegatów, ale zawodowych dyplomatów trudno tam znaleźć. Na dodatek od początku Ukraińcy zaangażowali w rozmowy Romana Abramowicza,

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze