Powrót gnid

Dodano: 23/03/2022 - Nr 12 z 23 marca 2022

Opinie [W Platformie bez zmian]

Gabinet poważnej persony, widzimy mężczyznę za biurkiem. Wielki, tłusty typ w garniaku. Zadowolony z siebie wypowiada następujące słowa: „Byłem gnidą, jestem gnidą, będę gnidą. Bo w przyrodzie nic nie ginie”. To rysunek Andrzeja Krauzego, wydrukowany niegdyś, zdaje się, w „Rzeczpospolitej”. Obserwując to, co wyczyniała totalna opozycja w kontekście wizyty premiera Morawieckiego i wicepremiera Kaczyńskiego w Kijowie, jest to idealne podsumowanie dzisiejszej Platformy Obywatelskiej.

Ciężko zresztą nie czuć swoistego déjà vu. Obecna sytuacja aż wymusza rozpatrywanie jej w kontekście wydarzeń sprzed lat. Czy mowa tu o wyjeździe Lecha Kaczyńskiego do Gruzji, czy wydarzeniach, które rozegrały się tuż przed tragedią smoleńską i tuż po niej. Można wręcz odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z powtórką sztuki teatralnej, w której dokonano kilku zmian, niemniej role są obsadzone w ten sam sposób, co te kilkanaście lat temu. Te same osoby i środowiska zachowują się

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze