Berlin – smutek po nadziejach na rosyjskie interesy

Dodano: 23/03/2022 - Nr 12 z 23 marca 2022

Opinie [Niemcy tylko czekają na koniec wojny]

Kiedy czujesz, że masz do czynienia z łotrem, ale jednocześnie możesz na tym kontakcie dobrze zarobić, to wiedz, że właśnie doświadczasz tzw. mieszanych uczuć. Od rozstrzygnięcia takiego dylematu zależy jednak, czy nadal pozostaniesz przyzwoitym człowiekiem, czy upodobnisz się do owego łotra – wciągając się w jego świat. Tak mniej więcej można przedstawić współczesne rozterki nowego kanclerza Niemiec. 

Kanclerz Scholz dobrze wie, że na interesach z Władimirem Putinem można dobrze i stosunkowo łatwo zarobić. Cała kilkudziesięcioletnia spuścizna polityczna – na pewno od czasów Helmuta Kohla, o Gerhardzie Schroederze nie wspominając – przekonuje go, że ma kontynuować tradycyjną ścieżkę niemieckiej polityki zagranicznej: zyskowną przyjaźń z Moskwą.

Teraz, kiedy Merkel stosunkowo łatwo wysprzątała Unię Europejską, kiedy za burtę UE wydostała się Wielka Brytania, nic już nie przeszkadzało Niemcom budować IV Rzeszę opartą na absolutnej dominacji

     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze