„Sonata” wzrusza i bawi

Dodano: 23/03/2022 - Nr 12 z 23 marca 2022

FILM [Walka z nierównościami i wykluczeniem]

Jak połączyć ogromne cierpienie, własne słabości, poświęcenie i wrażliwość z marzeniami oraz dawką pozytywnego poczucia humoru? Udało się to debiutantowi w kategorii filmu pełnometrażowego Bartoszowi Blaschke. Jego „Sonata” to piękny, wzruszający film o 14-letnim artyście, przełamującym bariery, stereotypy. I przyciągający znakomitą obsadą. 

Nasz aparat mowy kształtuje się w wieku dziecięcym. Niestety, u Grzegorza Płonki lekarze postawili błędną diagnozę, rzutującą na jego dalsze życie. Wydali wyrok: autyzm. Dopiero po 14 latach góralska rodzina decyduje się na specjalistyczne badania, które potwierdzają tragiczną pomyłkę: chłopiec cierpiał na niedosłuch. Jednak mimo przeciwności losu staje się muzykiem pełną gębą – a to dzięki wszczepieniu implanta, determinacji bliskich i własnemu zaparciu. Jego ukochanym utworem jest „Sonata księżycowa” Beethovena, którą wykonuje na fortepianie. Gdy nikt nie chce go przyjąć do szkoły, a dzieci z innymi upośledzeniami z

     
64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze