Edukacja - pole bitwy

Dodano: 16/02/2022 - Nr 7 z 16 lutego 2022

Opinie [„Lex Czarnek” kontra aktywiści]

Oderwanie edukacji dzieci od woli rodziców jest jednym z podstawowych działań wszelkiej maści totalitarystów i spécialité de la maison komunizmu. Dla nich edukacja to sprawa państwa i to państwo (dominująca w nim ideologia) powinno kształtować młodych ludzi. Rodzice – w tej wizji – mogą jedynie zapewniać dzieciom wikt i opierunek.

Od wielu lat lewica uważa, że to ona – wbrew woli podatników – ma narzucać swój światopogląd w szkołach, a każdy sprzeciw traktuje jak naruszenie świętości. Rodzice jednak płacą podatki, z podatków utrzymywany jest cały nieomal system edukacji, więc to oni powinni mieć największy wpływ na treści, których uczone są dzieci. Tymczasem totalitarne państwa uważają, że politycy lepiej wiedzą, jak ma wyglądać system edukacji, a pozostawianie wpływu na niego w rękach rodziców jest szkodliwym wymysłem. Tak wychowuje się nowych janczarów lewactwa, którzy angażowani są w polityczne akcje z niezwykłą stanowczością i bez względu na wiek.

     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze