Polityka energetyczna USA wzmacnia Putina. Ideały, które kosztują

Dodano: 02/02/2022 - Nr 5 z 02 lutego 2022

ŚWIAT [USA, Joe Biden, Antony Blinken, Rosja]

Słabość dzisiejszego Białego Domu wobec Rosji jest kwestią energii. Nie chodzi jednak wcale o wiek i siły witalne prezydenta Bidena. To priorytety Białego Domu w polityce energetycznej sprawiły, że dziś Władimir Putin ma w ręku dużo mocniejsze karty. 

W 1987 roku nieznany wówczas nikomu analityk Antony Blinken wydał książkę „Sojusznik przeciwko sojusznikowi”, będącą analizą konfliktu między administracją Reagana a rządem RFN, dotyczącego budowy gazociągu jamalskiego. Amerykański prezydent uważał, że fundusze ze sprzedaży gazu zasilą przemysł zbrojeniowy ZSRS i namawiał sojuszników z Europy Zachodniej do odstąpienia od projektu, oferując im, m.in. Niemcom Zachodnim, tani amerykański węgiel energetyczny, a potem norweski gaz z pola Troll. Sojusznicy odrzucili te propozycje, uznając, że gaz rosyjski będzie tańszy. Wszystko to pomimo pogarszającej się sytuacji geopolitycznej (w trakcie negocjacji doszło m.in. do wprowadzenia stanu wojennego w Polsce 13 grudnia

     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze