Bandyci to fajne chłopaki

Dodano: 19/01/2022 - Nr 3 z 19 stycznia 2022

Opinie [Świat, w którym „Nikoś” jest bohaterem]

W Polsce coraz wyraźniej zaznacza się bardzo niepokojąca „moda”. Mowa o przesłodzonym, lukrowanym obrazie polskich gangsterów, szczególnie tych, którzy swoje fortuny zbili w momencie polskiej transformacji. Owszem, pokazuje się ich jako zbrodniarzy, ale także jako królów życia, rozbójników z fantazją, kozackich chłopaków, kolorowych awanturników. Czy to tylko proste kopiowanie istniejących na Zachodzie trendów, czy też przyczyny tego zjawiska tkwią głębiej w tym, co nazywamy III RP?

Film Netflixa, w którym „Nikosia”, jednego z najważniejszych mafiosów w dziejach III RP, przedstawiono niczym łotrzyka ze starej powieści, pełnego wdzięku, charyzmy, więcej, nawet w jakimś sensie moralnego na tle „konkurencji”. W tym samym czasie w internecie wybucha burza, ponieważ jedna z federacji MMA firmuje swoją galę za pomocą „Słowika”, jej specjalnego gościa. Temat podchwytują media, nakręcają sprawę (szczególnie Onet), który dopiero pod wpływem radykalnej krytyki kasuje

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze