Ostatni rycerz

Dodano: 30/12/2012 - Nr 1 z 2 stycznia 2013

Pierwszy ułan II RP przeszedł do legendy jako dusza towarzystwa, pełen fantazji adiutant Piłsudskiego, wjeżdżający konno do Adrii (co skądinąd jest jedynie plotką). Jako płk. Wacława Waredę portretował go Tadeusz Dołęga-Mostowicz w „Karierze Nikodema Dyzmy”, a sikorszczycy z „Londyniszcza” Stanisława Mackiewicza nie pozostawiali na nim suchej nitki... Chcąc wyrobić sobie opinię o tej barwnej postaci, warto sięgnąć do dwóch niedawno opublikowanych u nas pozycji – gawędy Tadeusza Wittlina „Szabla i koń” oraz zbioru tekstów samego generała „Wymarsz i inne wspomnienia”. Opowieść Wittlina jest jak garniec przedniego miodu, gęsta, zawiesista, pełna smaków. Ale krótkie teksty, które wyszły spod pióra samego bohatera, mimo młodopolskiej maniery (zwłaszcza w pierwszej części) nie ustępują pola Wittlinowi. Wieniawa, pojawiający się w wielu historiach jako postać drugoplanowa, zasługuje na wiele dzieł – jego nieprawdopodobnie barwny życiorys mógłby zapłodnić wyobraźnię niejednego beletrysty.
     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze