Ostatni rycerz

Pierwszy ułan II RP przeszedł do legendy jako dusza towarzystwa, pełen fantazji adiutant Piłsudskiego, wjeżdżający konno do Adrii (co skądinąd jest jedynie plotką). Jako płk. Wacława Waredę portretował go Tadeusz Dołęga-Mostowicz w „Karierze Nikodema Dyzmy”, a sikorszczycy z „Londyniszcza” Stanisława Mackiewicza nie pozostawiali na nim suchej nitki...

Chcąc wyrobić sobie opinię o tej barwnej postaci, warto sięgnąć do dwóch niedawno opublikowanych u nas pozycji – gawędy Tadeusza Wittlina „Szabla i koń” oraz zbioru tekstów samego generała „Wymarsz i inne wspomnienia”. Opowieść Wittlina jest jak garniec przedniego miodu, gęsta, zawiesista, pełna smaków. Ale krótkie teksty, które
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: