Koniec sekty Michnika

Dodano: 15/12/2021 - Nr 50 z 15 grudnia 2021

Felieton [Lubię dinozaury]

Pokazane przez Anitę Gargas nagrania, w których Adam Michnik, ewidentnie pod wpływem alkoholu, przytula się do Wojciecha Jaruzelskiego i całuje go, nie pokazują nam, jeśli chodzi o prawdę tamtych dni, niczego specjalnie nowego. Każdy, kto chce uczciwie patrzeć na moment transformacji, na „pierwociny” III RP, dobrze wie, jak wyglądały układy między częścią byłych opozycjonistów antykomunistycznych a wierchuszką dawnego reżimu.

Doszło wtedy do próby zastąpienia komunizmu fasadową demokracją, która tak naprawdę miała być formą oligarchii na modłę wschodnią, gdzie grupa trzymająca władzę byłaby w sposób pełny uniezależniona od wyborów obywateli oraz, co równie ważne, trzymałaby łapę na najważniejszych zasobach ekonomicznych Polski. W zamian za zrezygnowanie z prawdziwie wolnego państwa, część byłych przeciwników komunistów, z Michnikiem na czele, miała po prostu zostać przyjęta w poczet nowej arystokracji. Jak wiemy, ten plan nie wyszedł do końca. Okazało się,

     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze