Inny Kazimierz Górski

Dodano: 08/12/2021 - Nr 49 z 8 grudnia 2021

Felieton [Przeszłość powróci ideą]

Kiedy 13 grudnia 1950 roku na rozkaz dyrektora Departamentu Śledczego MBP, płk. Józefa Różańskiego, gen. August Emil Fieldorf został osadzony w katowni przy ul. Rakowieckiej, śledztwo – za zgodą naczelnika Wydziału Śledczego MBP ppłk. Ludwika Serkowskiego – przejął ppor. Kazimierz Górski. 

Intensywne przesłuchania (w sumie było ich 15) prowadził od 21 grudnia 1950 do 14 lipca 1951 roku. Górski sporządził również kłamliwy akt oskarżenia. Zarzucił generałowi, że wydawał rozkazy likwidowania, względnie rozpracowywania – przy współpracy z Niemcami – komórek PPR, GL i AL oraz partyzantki sowieckiej. Profesor Witold Kulesza, kiedy był dyrektorem Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, wyrażał nadzieję, że Górskiego pociągnie do odpowiedzialności, gdy powstanie Instytut Pamięci Narodowej. Potem IPN powstał, a prof. Kulesza został szefem pionu śledczego tej placówki, ale Górski dalej spał spokojnie. Z warszawskiego Mokotowa, gdzie mieszkał, na

     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze