Podpalacz grasuje po Europie. Bilans polityki Bidena wobec Rosji

Dodano: 01/12/2021 - Nr 48 z 1 grudnia 2021
FOT. PETER KLAUNZER/PAP/EPA
FOT. PETER KLAUNZER/PAP/EPA

ŚWIAT [Bezpieczeństwo, Europa, Joe Biden]

Minął rok od zwycięstwa Joego Bidena w wyborach na prezydenta USA. Jak dziś wygląda Europa? Jak wyglądają relacje Zachód–Rosja? Kto zyskał, kto stracił? Czy i w jakim stopniu szczyt w Genewie wpłynął na rozwój sytuacji na Starym Kontynencie? Odpowiedzi na te pytania nie wydają się szczególnie trudne.

Rządząca od niemal roku amerykańska administracja nie ukrywa, że priorytetem dla USA jest Daleki Wschód, Pacyfik, rywalizacja z Chinami. Tak jak obawiała się część ekspertów i polityków, zwłaszcza na wschodzie Europy, Joe Biden postanowił ułożyć sobie poprawne relacje z Kremlem, zaś główną odpowiedzialność za Stary Kontynent i powstrzymywanie Władimira Putina przekazać Berlinowi. Dokładnie tak, jak to było za czasów Baracka Obamy, którego zastępcą był przecież Biden. Zresztą to Biden jako pierwszy z tamtej administracji zasugerował potrzebę resetu stosunków z Rosją. Zrobił to na konferencji w Monachium w lutym 2009 roku. Niemal dokładnie 11 lat później, już w

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze