„Narcos” pozostawia niedosyt

Dodano: 24/11/2021

SERIAL [Saga dobiegła końca]

Trzecia część serialu „Narcos: Mexico” o kartelu narkotykowym w Cali i działaniach DEA była zarazem ostatnią. Można zaryzykować stwierdzenie, że choć hit Netfliksa nadal ogląda się z wypiekami na twarzy, to jednak ten sezon nie był aż tak fascynujący jak poprzednie. Odbiegał też od innej produkcji o meksykańskich porachunkach – „El Chapo”.

Co jest największą zaletą trzeciej serii opowieści o wojnie narkotykowej w Meksyku? Przede wszystkim wielowątkowość. „Narcos” w najnowszej odsłonie to nie tylko mozolny trud agenta Walta, który poświęca życie prywatne na ściganie bossów mafii, lecz także determinacja niezależnych mediów czy niezły rys porwanego i torturowanego przez meksykańskie służby młodziutkiego wspólnika przemytników, który okazuje się amerykańskim bohaterem. Na duży plus zasługuje intrygująca historia porwań kobiet pracujących w fabryce. Niestety nie jest do końca jasne, kto konkretnie uczestniczył w przestępczych działaniach, a policjant, który je

     
72%
pozostało do przeczytania: 28%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze