Oswojone zwierzątka Niemiec i PRL. Kto jest panem Bodnara, Tuska i kasty

Dodano: 10/11/2021
FOT. JAN ŚRODA/GAZETA POLSKA, ZBYSZEK KACZMAREK/GAZETA POLSKA, PIXABAY
FOT. JAN ŚRODA/GAZETA POLSKA, ZBYSZEK KACZMAREK/GAZETA POLSKA, PIXABAY

Kraj [Bodnar, Tusk, komunizm, Niemcy]

„Jeśli oswoi się zwierzątko, nie można go porzucić” – tak o Polsce mówił do Niemców były rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Jego koledzy z „kasty” prawniczej, atakując polski rząd, mówili z kolei o „wyższej kulturze prawnej” Niemiec. Wiernopoddańczy hołd niemieckiej CDU złożył też nie tak dawno Donald Tusk. Autorów tych służalczych wypowiedzi łączy jeden istotny rys: ukształtowanie przez komunistycznych mentorów.

„Polska kultura prawna i przemiany po 1989 r. zostały zainspirowane i były wspierane przez niemiecką myśl prawniczą. Na tym opierało się konstruowanie w Polsce nowoczesnego państwa prawa, mechanizmów ochrony praw człowieka i demokracji. Na tym opieraliśmy naszą integrację europejską. Ale to powoduje – po stronie mentora – także szczególną odpowiedzialność. Jak w przypowieści z »Małego Księcia«: Jeśli oswoi się zwierzątko, to nie można go później porzucić” –  mówił Adam Bodnar, odbierając nagrodę przyznaną mu przez Federalny Związek Towarzystw

     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze