Postpiątkowe ministerstwo

Dodano: 03/11/2021

Felieton [Pan Jacek dla Ciebie]

Za nami rekonstrukcja rządu. W ramach przetasowań, na fotelu ministra rolnictwa Grzegorza Pudę zamienił Henryk Kowalczyk. Dodatkowo jego pozycja została podniesiona do rangi wicepremiera. 

Teraz Henryk Kowalczyk znaczy tyle, co kilka miesięcy temu Jarosław Gowin. Oczywiście jednak nie o to chodzi, lecz raczej o symboliczne dowartościowanie polskiej wsi. Co to oznacza dla rolników? Mam dobrą i złą wiadomość. Zła jest taka, że żadnych zmian nie będzie. Z kolei dobra jest taka, że żadnych zmian nie będzie. Wydaje się bowiem, że mimo iż rolnicy narzekają i ciągle mówią o końcu polskiej wsi, to wcale nie oczekują żadnych reform. Widać to po działalności na przykład Michała Kołodziejczaka. Ten dość zabawny wiejski krzykacz jest w stanie powiedzieć wszystko. Szczególnie żenujące było to, jak chciał przyprowadzić ministrowi rolnictwa człowieka, który się powiesił, ale w zasadzie wystarczy włączyć dowolną jego wypowiedź, by odnaleźć podobne kwiatki. Cechą

     
52%
pozostało do przeczytania: 48%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze