Wygodny katolicyzm

Dodano: 03/11/2021
rys. Rafał Zawistowski
rys. Rafał Zawistowski

Opinie [Tu nie chodzi o „samopoczucie”]

Coraz częściej w polskiej debacie publicznej obserwujemy zjawisko, które można określić mianem „wygodnego katolicyzmu”. Polega ono na rezygnacji z roztropności i zdrowego rozsądku na rzecz jak najmocniejszych deklaracji moralnych. Wystarczy tupnąć nogą, zacząć wołać o miłosierdziu i trosce o bliźniego, by, grając bezkompromisowego katolika, dołączyć do zgodnego chóru politycznej poprawności. Widać to szczególnie mocno przy okazji aktualnego kryzysu na granicy polsko- białoruskiej.

Jednym z najbardziej znanych katolickich publicystów, który regularnie zabiera głos w sprawie kryzysu na granicy polsko-białoruskiej, jest Tomasz Terlikowski. Rezygnuje on z jakiejkolwiek realnej polemiki i analizy, opisując tę sytuację tylko przez pryzmat naszych (jego zdaniem) obowiązków moralnych. Podstawowym zaś argumentem staje się wiara, więcej – jej właściwe zrozumienie i interpretacja. Pozwolę sobie przytoczyć w całości jeden z tekstów wspomnianego publicysty. Ta krótka

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze