Straszenie Unią, czyli brednie o polexicie

Dodano: 20/10/2021

Opinie [Co z „Europą Otwartości i Tolerancji”?]

W kontekście hucpy, jaką urządził Donald Tusk na placu Zamkowym, warto zauważyć jedno. Nie ma dziś bardziej antyunijnej partii niż Platforma Obywatelska. Nikt nie zrobił tyle, co ta partia, żeby Unia kojarzyła się Polakom z biurokratyczną głupotą, dyktatem Berlina, zamordyzmem eurokratów, przemocą zamiast dyskusji. To nie „wypadek przy pracy”, tylko celowe działanie. Tusk nie chce, żebyśmy Unię kochali. My mamy się jej bać.

Patrząc na oficjalną narrację, jaką posługują się, opisując Unię Europejską, posłowie PO z Tuskiem na czele, ciężko nie złapać się za głowę. To, co najbardziej uderza, to niesłychane wręcz zdziecinnienie. Infantylizacja przekazu posunięta do tego stopnia, że czasem można odnieść wrażenie, iż opisywana jest nie Unia, lecz jakiś obiekt westchnień z kiepskiego harlekina czy też kochająca się rodzina rodem z kiepskiej telenoweli.

Tylko dla idiotów

Czy taka Unia się czasem zdenerwuje, skarci? Oczywiście.

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze