Mur na granicy z Białorusią naszpikowany elektroniką. Sejsmografy, czujniki ruchu, monitoring na podczerwień, noktowizja

Dodano: 20/10/2021

Publicystyka [Putin, Łukaszenka, prowokacje]

Klamka zapadła: Sejm większością głosów poparł budowę fizycznej zapory na granicy polsko-białoruskiej. Kryzys migracyjny trwa od początku września i nie widać końca celowo wywoływanego politycznego wrzenia przez Białoruś. – To słuszna decyzja, ponieważ mur ochroni polskie terytorium i utrudni wywieranie presji przez reżim Łukaszenki – mówi Kamil Basaj, ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa. Podobne rozwiązania stosują Stany Zjednoczone, Izrael, Węgry i kilkadziesiąt innych państw.

PiS w ekspresowym tempie przegłosował projekt MSWiA w sprawie budowy muru na granicy polsko-białoruskiej. Ustawa o budowie zabezpieczenia granicy państwowej zakłada, że w gestii komendanta Straży Granicznej pozostanie wyznaczenie – za zgodą ministra spraw wewnętrznych i administracji – pełnomocnika przy realizacji tej potężnej inwestycji. Stworzenie zapory będzie kosztowne – szacuje się, że pochłonie około 1,6 mld złotych, z czego 110 mln zł to koszt elektroniki. Środki będą

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze