Nowy projekt europejski

Felieton [Wróg ludu]

Nie ma wiecznych imperiów ani jednokierunkowej historii. Przyszłość potrafi nas zaskakiwać o wiele bardziej, niż byśmy chcieli. Na naszych oczach runął wieczny i „kończący historię” Związek Radziecki. Nasi ojcowie i dziadowie w dwanaście lat od powstania zobaczyli koniec tysiącletniej Rzeszy. 

Całkiem niedawno pojawił się polityk, który nie mógł przegrać wyborów prezydenckich, a przegrał je z kretesem, i to bez przejechania ciężarnej zakonnicy na pasach. Mam wrażenie, że na Zachodzie też kończy się pewien okres, chociaż do polityków europejskich to wcale nie dotarło. Moment, w którym szefowie MSZ Niemiec i Francji pouczają polski Trybunał, jakie ma wydawać wyroki, jest absolutnie krytyczny dla projektu Unii Europejskiej. Tu nawet się nie ukrywa, że te kraje nie szanują wolności i niezależności innych narodów. Spisek, jaki zawiązały przeciwko niepodległości innych krajów Europy, już prowadzi do wielkiego buntu. W kontrze stają Węgry i Polska, także Słowenia

     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze