Bogatynia skazana przez TSUE. Ubóstwo, bezrobocie, brak wody, prądu, ciepła

Kraj [Wyrok w sprawie Turowa, bezpieczeństwo energetyczne Polski, UE]

Czysto teoretyczne założenie – na żądanie TSUE natychmiast zostaje zamknięta kopalnia Turów. Co by to oznaczało dla mieszkańców Bogatyni? – Wizja apokaliptyczna – mówi burmistrz Wojciech Dobrołowicz. Tysiące ludzi bez pracy, patologiczna bieda, miasto bez dostępu do źródła wody, a mieszkania bez prądu i z zimnymi kaloryferami. Lokalne firmy skazane na bankructwo, a szpital gminny zamieniłby się w umieralnię. Takie byłyby skutki wykonania decyzji sędzi Rosario Silva de Lapuerta.

W Bogatyni mieszka około 18 tys. osób. Kolejne kilka tysięcy w okolicznych wioskach na terenie gminy. Dla nich żądanie likwidacji kopalni, a w konsekwencji także elektrowni, to obecnie temat numer jeden. Bo nagle stanęli przed groźbą, że ich życie zostanie zrujnowane. Z dnia na dzień. – Potrzebujemy czasu. I pieniędzy, bo Unia Europejska z jednej strony mówi „zamykajcie natychmiast”, a z drugiej nie chce nas ująć w Funduszu Sprawiedliwej Transformacji – podkreśla w rozmowie z „Gazetą

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze