Tusk już nie lubi uchodźców

Opinie [O hipokryzji lidera PO]

Dziwne rzeczy dzieją się w Platformie. Biorąc na poważnie ostatnie przemówienie Donalda Tuska, trzeba uznać, że dni Jachiry, Szczerby czy Sterczewskiego są w tej partii policzone. Więcej, że Platforma i Tusk zakończyli, zdawałoby się odwieczny, sojusz z „Gazetą Wyborczą” i TVN-em oraz związanymi z nimi salonami intelektualnymi. Czyżby przychodziło nowe?

Chodzi oczywiście o przemówienie Donalda Tuska, które wygłosił w ostatnią sobotę, podczas  konwencji Platformy Obywatelskiej. „Mowa” ta już stała się obiektem wielu żartów, szczególnie dzięki łzawej historyjce o matce rysującej krzyż na chlebie. Historyjkę tę były premier opowiedział, żeby zatrzeć jakoś wrażenie po Nitrasie i jego postulacie „opiłowywania” katolików.

Platforma zmienną jest

Warto jednak zwrócić uwagę na szczególny wątek podczas tej konferencji. Otóż Donald Tusk, decydując się na publiczne wygłoszenie kilku gładkich komunałów o szacunku do granic i konieczności

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze